• Wpisów: 243
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 11:47
  • Licznik odwiedzin: 22 795 / 1748 dni
 
kociara444
 
Cześć! ;)
Otóż po  przemyśleniu tego wszystkiego podczas oglądania bzdurnych telenowel w piżamie i wżeraniu wielkimi łyżkami lodów truskawkowych zdecydowałam, że...






nie wracam.

Ale, uwierzcie mi, w mojej głowie toczyła się wojna! Pomiędzy przemyśleniami o tym, czy Hipollito zdradzi Adalinie wkradały się jakieś złośliwe głosy.
- Ej, a może napiszesz o bułce z szynką, którą jadłaś na śniadanie?
- Hmmm... całkiem miły pomysł, mogłabym zastosować dużo epitetów...
- I przenośni!
- Chwila, chwila, NAPISAĆ?!
- Nooo, na blogu...
- Blogu?!
- Ej, a może napiszesz jeszcze o menelu, którego spotkała twoja koleżanka?
- Nie prowadzę już tego bloga!
- I koniecznie napisz o nowej pani od matematyki! I o filmie, na którym byłaś w kinie, i o sensie istnienia, i o aligatorach, i o Miguelu, i o dziwacznym śnie, w którym flaki latały po całym pokoju...
- ZAMKNIJ SIĘ!!! NIC NIE NAPISZĘ!
- A co mi zrobisz? Nic mi nie zrobisz! Buahahaha! I koniecznie dodaj mnóstwo gifów z tańczącymi kurczakami! Albo, nie, jeszcze lepiej- dodaj jakiś gif z sikajacą krową i napisz wpis własnym szyfrem albo po Rosyjsku!
-Grrr...
I tak tłukłam się z własnym mózgiem, który dawał mi coraz więcej pomysłów na wpisy w najmniej oczekiwanych momentach (Zwłaszcza, że Margaretta właśnie wyznawała to co czuje do Florencja swojej najlepszej przyjaciółce!). A ja mogłam tylko błagać o litość z jego strony. I na szczęście (albo nieszczęście) wrednemu organowi nie udało się przeciągnąć mnie na swoją stronę, gdyż telenowela wysysała powoli całą jego zawartość."No dobra, ale w takim razie po kiego grzyba piszesz tutaj ten wpis?!" Ha! Właściwie, to sama nie wiem, więc jeżeli ktoś ma dobrą wymówkę, to śmiało, piszcie w komentarzu. No, ale jestem. Teraz będę pisać, i pisać, i pisać, i nikt mi nie zabroni! Ha!
Pierwszą sprawą, jaką muszę obgadać to  nagrody w konkursie. Dostaniecie je, jasne, że dostaniecie... kiedyś xD. Naprawdę Was przepraszam, zrobiłabym je raz dwa, gdyby nie brak czasu. Siedzę w szkole pół dnia. Potem zajęcia dodatkowe, wracam... i co? I praca domowa! "Tysiąc pińcet sto dziewińcet" zadań z każdego przedmiotu, a we wszystkich zadaniach jakieś sto podpunktów. O żadnym rysowaniu nie ma potem mowy, bo zwykle jest już środek nocy. To samo się tyczy dodawania wpisów. No, dobra, przed padnięciem na łóżko mogłabym jeszcze dodać wpis na zasadzie "Nie wiem, co napisać, więc macie tutaj zdjęcie kota". Ale startuję ponadto w konkursie z języka polskiego, w którym mam do nadrobienia mnóstwo materiałów i przeanalizowania ogromną ilość lektur, więc czytam i uczę się, ucze się i czytam... A szkoda, bo przez zepsuty telewizor mój mózg zaczyna wracać do normy i coraz bardziej brak mi rozwrzeszczanej pingerowej gromady ;) Więc traktujcie ten wpis jako wstęp do mojego powrotu. Zwłaszcza, że jako wice-przewodnicząca szkoły (dodajcie komentarz o treści "Gratuluję", to rozkaz!) planuję poprowadzić dyskusję o pracach domowych, może coś się zmieni... ;) A od czasu do czasu, kiedy będę chora, jak na przykład dzisiaj w związku z zakazem ruszania się z łóżka mam do roboty tylko czytanie głupot na laptopie, wpadnę tu i po komentuję ulubione blogi, czy nawet napiszę tu jakiś wpis. Bo w końcu na świecie jest naprawdę wiele rzeczy, z którymi się stykam na co dzień i które serio wołają o pomstę do nieba. Muszę się czasem komuś wyżalić, a pisanie do szuflady nie sprawdza się w moim przypadku... ;)

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    Lena
    Witam, z tej strony Lena z Ostrza Krytyki.

    Z przykrością informuję, iż z powodu zakończenia bloga jestem skłonna usunąć Twojego bloga z wolnej kolejki. Jeżeli jednak założył innego bloga, proszę się zgłosić. :)

    Pozdrawiam
     
  •  
     
    Gratulacje!
    A take z innej beczki, ciekawe co z Bożydarem Ślimakożercą?
     
  •  
     
    yay napisałaś :3 o dziwo przeczytałam wszystko mimo, że nie przepadam za czytaniem długich wpisów bo po prostu...jestem na to za leniwa. Ale ten post tak mnie zaciekawił, że przeczytałam ^^ Ja też ostatnio mam mniej czasu i cierpię na chorobę zakaźną, jaką jest brak weny.
     
  •  
     
    szkoda, myślałam, ze jednak zostaniesz, bardzo lubię Twojego bloga. A jesli to lubisz...to czemu się powstrzymujesz? jak dla mnie nie należy tego traktować jak obowiązek ale przyjemność, nie, że MUSZE COŚ NAPISAĆ BO DAWNO NIE PISAŁAM, ale jak masz ochotę.
    Można rozłożyć czas na bloga i życie prywatne, to nic wielkiego siąść kilka minut i napisać co ślina na język...palce? o.O XD przyniesie